Rozważania na IV Niedzielę Wielkanocną

W dzisiejszą niedzielę Kościół stawia przed nami obraz, który w czasach Jezusa był codziennością, a dla nas bywa sielankową pocztówką: pasterza i stada. Jednak tekst św. Jana uderza w bardzo konkretne, niemal egzystencjalne struny. Nie jest to tylko opowieść o owieczkach, ale o rozpoznawaniu prawdy w świecie pełnym szumu.

Jezus mówi: „owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je”. W 2026 roku, w świecie zdominowanym przez algorytmy, powiadomienia i tysiące opinii, najtrudniejszą sztuką jest odróżnienie głosu Pasterza od głosu „obcych”.

Obcy głos to ten, który nas oskarża, wpędza w lęk lub obiecuje łatwe szczęście kosztem innych. Głos Pasterza rozpoznaje się po tym, że zna On nasze imię. On nie mówi do „masy” czy „użytkowników”. Mówi do Ciebie. Jeśli w Twoim sercu rodzi się pokój, nawet w trudnych okolicznościach, to znak, że właśnie usłyszałeś właściwy głos.

Często skupiamy się na Jezusie jako Pasterzu, ale w dzisiejszym fragmencie On mówi o sobie: „Ja jestem bramą owiec”. To fascynujący obraz. Brama w zagrodzie służyła dwóm celom: ochronie i wolności.

  • Ochrona: Przez tę Bramę nie przejdzie nic, co mogłoby Cię ostatecznie zniszczyć.

  • Wolność: Przez tę Bramę wychodzi się na paswisko. Chrześcijaństwo to nie zamknięcie w ciasnym systemie zakazów, ale wyjście ku przestrzeni, ku życiu.

Puenta dzisiejszej Ewangelii to jedno z najpiękniejszych zdań w Piśmie Świętym: „Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie i miały je w obfitości”.

Bóg nie jest „oszczędny” w łasce. On nie chce, byśmy jakoś „przetrwali” do niedzieli czy do końca miesiąca. Obfitość nie oznacza jednak życia bez problemów czy luksusu. To jakość serca, które wie, że jest kochane, bezpieczne i ma cel. To życie, które nie kończy się na tym, co widać gołym okiem.

  • Który głos w moim życiu jest obecnie najgłośniejszy? Czy to głos Pasterza, czy może lęku, ambicji lub cudzych oczekiwań?

  • Czy wierzę, że Jezus chce dla mnie „obfitości”, czy raczej postrzegam wiarę jako pasmo wyrzeczeń i ograniczeń?

  • W jakich momentach minionego tygodnia poczułem, że Bóg woła mnie „po imieniu”?

Krótka modlitwa: Panie, dziękuję Ci, że nie jestem dla Ciebie anonimowy. Daj mi uszy sprawne do rozpoznawania Twojego głosu i odwagę, bym codziennie przechodził przez Ciebie – moją Bramę – ku życiu, które się nie kończy. Amen.